english version

Recenzje


 


 
 
G. DONIZETTI - ŁUCJA Z LAMMERMOOR, Teatr Wielki, Warszawa
 
(...) Partię lorda Ashtona, trawionego rodowymi ambicjami i strachem o swoją pozycję brata Łucji, śpiewał - z pełnym powodzeniem - Marcin Bronikowski. Zaprezentował nie tylko wyczucie belcantowego stylu i znakomitą ekspresję, ale również świetnie brzmiący, w każdym rejestrze, głos o pięknej barwie. Swobodą prowadzenia frazy i wyrazistością gry aktorskiej przekazał, w pełnym wymiarze, emocje niesione muzyką. Wszystko to razem pozwoliło mu stworzyć kreację, o której trudno będzie zapomnieć. (...)
 
Adam Czopek, NASZ DZIENNIK, 2008
 
(...) Marcin Bronikowski ze swoim ciepłym, aksamitnym barytonem idealnie się wpisał w koncepcję interpretacyjną Znanieckiego – słabego Edgara. (...)
 
Hanna Milewska, HI-FI, 2008
 
 
 
MOZARTOWSKA GALA OPEROWA, Opera Bałtycka, Gdańsk

(...) Najwięcej blasku piątkowej Gali Operowej dodała kreacja Marcina Bronikowskiego, gwiazdy światowego formatu. Takiego barytonu nie słyszeliśmy w Gdańsku od dawna. Bronikowski to piękny, dźwięczny, ciepły głos, muzykalność, dobra technika wokalna i wymowny gest sceniczny, a przede wszystkim niezwykle spójna artystyczna osobowość. Jest to śpiewak o niebywałej muzycznej intuicji. Znakomicie odnalazł się w melodyjnym, zwiewnym stylu Mozarta, przedstawiając w swojej interpretacji wiele odcieni precyzyjnego frazowania. Wszystko w jego wykonaniu wydawało się przy tym niesamowicie naturalne i niewymuszone. Śpiewał bez udziwnień i niepotrzebnych manewrów wokalnych, otwartym, dobrze osadzonym dźwiękiem, prezentując piękne bel canto. Wielkie brawa! (...)

Katarzyna Chmura, GAZETA WYBORCZA, 2006



G. PUCCINI - CYGANERIA, Opera Krakowska, Kraków

(...) Marcin Bronikowski był prawdziwą ozdobą spektaklu. Urzekał nie tylko pięknym głosem o interesującej barwie, lecz przede wszystkim prawdą artystyczną stworzonej przez siebie postaci malarza Marcella. Był radosny i współczujący, zakochany i porywczo zazdrosny zarazem. Tego Marcella będzie się długo pamiętać.(...)

Anna Woźniakowska, DZIENNIK POLSKI, 2005



R. LEONCAVALLO - PAJACE, Opera na Zamku, Szczecin

(...) Marcin Bronikowski wyrzeźbił każdy wyraz, idealnie synchronizując znaczenie każdego słowa z aktorskim gestem. Pięknej barwy barytonem pokazał jak niezwykle płynnie przechodzi z jednego rejestru w drugi i przepięknie frazuje, szanując przy tym każdą nutę. Swobodne operowanie głosem i świetna interpretacja roli wieśniaka Silvia zrobiły doskonałe wrażenie w duecie Nedda! Silvio, a quest'ora?. Po prostu, w tym, co robi ma klasę i kunszt sceniczny wysokiej próby. Bravo! (...)

Wilfried Górny, MUZYKA 21, 2005

(...) Międzynarodowej renomy baryton, Marcin Bronikowski w roli Silvia - kochanka Neddy pokazał, że i we włoskim weryzmie można wrócić do krystalicznej Mozartowskiej frazy oraz dbałości o piękny dźwięk, jak w stylu bel canto. Nie forsował głosu i gry aktorskiej, a jednak przekazał emocje niesione muzyką. Przywiązywał też większą od swych partnerów wagę do tekstu włoskiego - zarówno pod względem dykcji, jak i muzycznej interpretacji.(...)

Maciej Deuar, KURIER SZCZECIŃSKI, 2005



J. MASSENET - KRÓL Z LAHORE, Teatro "LA FENICE", Wenecja

(...) mocniej zaprezentowały się głosy męskie, a przede wszystkim Scindia, śpiewany przez polskiego barytona Marcina Bronikowskiego. Pokazał on bardzo mocne i przekonywujące strony swojego śpiewu zarówno pod względem dramatyzmu granej przez siebie, perfidnej postaci jak i liryki (w IV akcie), gdzie zaprezentował perfekcyjną, miękką linie śpiewu "sul fiato" w bezbłędnym, francuskim stylu interpretacyjnym (...)

Adolfo Andrighetti, ASTERISCONET.IT, 2004

(...) Marcin Bronikowski, zarówno pod względem wokalnym jak i scenicznym, wspaniale wykonał rolę perfidnego Scindi (...)

Laura Segré, GLIAMICIDELLAMUSICA.NET, 2004



CH. GOUNOD - ROMEO I JULIA, Festival w Macau

(...) Po sukcesach w Trieście i La Scali, polski baryton Marcin Bronikowski pokazał w Azji swój wspaniały talent wokalno-aktorski, interpretując perfekcyjnie role Mercutia (...)

Solaster, SUPEREVA.IT, 2004



G. BIZET - CARMEN, Triest

(...) Bardzo przekonywujący Marcin Bronikowski, w roli Escamilla: wspaniały w Kupletach z II aktu, zuchwały, jak na prawdziwego Toreadora przystało, pewny siebie. To naprawdę przepiękny, barytonowy głos, nie tylko scenicznie, ale i wokalnie interpretujący graną przez siebie postać (...)

Matteo Abrahmson, OPERACLICK.IT, 2004



G. DONIZETTI - ŁUCJA Z LAMMERMOOR, Schlezwig-Holstein Music Festival, Lubeka

(...) Marcin Bronikowski jako Lord Ashton śpiewał bardzo dostojnie; mądrze i z ogromną elegancją prowadząc swój piękny baryton (...)

DIE WELT, Niemcy 2003



G. PUCCINI - MADAME BUTTERFLY, TEATRO PRINCIPAL, Mahon (Menorca)

(...) Wspaniale prezentujący się na scenie baryton Marcin Bronikowski, mile zaskoczył swoim dużym i pięknym głosem, zróżnicowanym emocjonalnie i wspaniale brzmiącym w wysokim rejestrze (...)

OPERA ACTUAL, Hiszpania 2003



OPERA GALA, DUBLIN

(...) Polski baryton Marcin Bronikowski jest śpiewakiem wywołującym wielkie wrażenie, obdarzonym świetnym poczuciem frazy i pięknym dźwiękiem w całej swojej skali. (...)

THE IRISH TIMES, 2003



P. CZAJKOVSKI - EUGENIUSZ ONIEGIN, TEATRO BOLSHOI, Moskwa

(...) Marcin Bronikowski (Oniegin) ma bardzo piękny głos - ciemny, mocny i niesłychanie ekspresyjny. (...)

RUSSIAN NEWS, 2002



G. DONIZETTI - IL PARIA, recenzja CD

(...) Wśród śpiewaków trzeba wyróżnić polskiego barytona, Marcina Bronikowskiego, którego głos i interpretacja są dalece lepsze niż innych śpiewaków. Mogę spokojnie powiedzieć, ze opłaca się kupić tę płytę tylko dlatego, by posłuchać jego ciemnego, mocnego głosu (...)

AMAZON.COM, 2002

(...) W roli Zarete, baryton Marcin Bronikowski prowadzi swój glos w tesiturze bas-barytonowej przekonywująco, pokazując swój wspaniały timbre i wkładając duży emocjonalny ładunek w obie, ogromne sceny II aktu, wybuch gniewu w finale oraz sceny pełne konfliktowych emocji i lęku ze swoim synem, Idamorem. (...)

IRA SIFF, 2002



MAHLER - DAS LIED VON DER ERDE, Finlandia

(...) Marcin Bronikowski, o silnej osobowości artystycznej, który posiada nieprawdopodobnie szeroką skalę głosu, wniósł nowy, mocny aspekt w tej intensywnej interpretacji [pieśni Mahlera] w taki sposób, w jaki - można by się domyślać - życzyłby sobie tego sam Mahler (...)

HELSINGIN SANOMAT, 2002



G. ROSSINI - LA CENERENTOLA, ROYAL OPERA HOUSE, Londyn

(...) Wspaniały, charyzmatyczny debiut młodego, polskiego barytona Marcina Bronikowskiego na scenie Covent Garden w Londynie (...)

BBC, 2000



OPERA GALA, DUBLIN

(...) Baryton Marcin Bronikowski dodał dużo blasku, wiele odcieni i precyzyjnego frazowania do swojego wspaniałego głosu. (...)

THE EXAMINER 1998



G. PUCCINI - LA BOHÉME, Bilbao

(...) Baryton Bronikowski (Marcello) to bardzo inteligentny muzycznie artysta i przede wszystkim śpiewak o przepięknym głosie. (...)

EL CORREO, 1998



G. DONIZETTI - LINDA DI CHAMOUNIX, Bilbao

(...) Tylko baryton Marcin Bronikowski i Diva, Edita Gruberova byli gwiazdami wieczoru. Młody artysta Bronikowski, posiadający niebywałą intuicję muzyczną, śpiewał pięknym, dojrzałym i dźwięcznym głosem o cudownej frazie (...)

EL CORREO, 1997



G. BIZET - CARMEN, Festival w Macau

(...) Marcin Bronikowski jest w sposób przekonywujący dostojnym toreadorem, śpiewa pewnym głosem, o zachwycającym kolorze (...)

Sergio Segalini, OPERA INTERNATIONAL, 1997



G. BIZET - CARMEN, Warszawa

(...) Bohaterem wieczoru był Marcin Bronikowski (Escamillo). Słynną arię Toreadora zaśpiewał z wigorem, władczo, "rozpalając" spektakl do czerwoności. Jego rytmiczna precyzja i świetna interpretacja tekstu zawładnęły publicznością i Bronikowski dostał ekstatyczną owację. (...)

WARSAW VOICE, 1995



W. A. MOZART - DIE ZAUBERFLÖTE, San Sebastian

(...) Papageno w wykonaniu Marcina Bronikowskiego, o pięknym kolorze głosu, był zaśpiewany brawurowo i zagrany z perfekcyjną siłą dramatyczną. (...)

EL DIARIO VASCO, 1995

(...) Na pierwszy plan wysuwa się postać Papagena, wykonywana przez Marcina Bronikowskiego. Znamy już jego nieprawdopodobną muzykalność, jego piękny i ciepły głos, dobrą technikę wokalną, ale teraz polski baryton zaprezentował się również jako wspaniały aktor, który zdominował scenę. (...)

EL MUNDO, 1995



G. ROSSINI - LA CENERENTOLA, Cape Town (Kapsztad)

(...) Paradoksem jest, że nie Książe Ramiro, ale jego służący Dandini (Marcin Bronikowski) stał się tym artystą, który nadaje rytm całemu spektaklowi. Gest, głos i muzyka brzmią jak jedno. Jest bardzo profesjonalny, pełen ogłady i zabawny w roli Dandiniego. Dawno nie mieliśmy okazji słuchać tak pięknego barytona. (...)

CAPE TIMES, 1995

(...) Gwiazdą wieczoru był młody polski baryton Marcin Bronikowski (Dandini), którego piękny głos i równie wspaniałe aktorstwo zapewniały, że uwaga publiczności była skupiona na nim, kiedykolwiek pojawiał się na scenie.

OPERA, Londyn 1995



CARDIFF SINGERS OF THE WORLD COMPETITION

(...) Głos Marcina Bronikowskiego ma wyjątkowo piękną barwę. To już pewny artysta. (...)

SOUTH WALES ECHO, 1993



 
(C) 2004 by Marcin Bronikowski